Czerwony Włodek jako symbol Okrągłego Stołu.

Rok 1989 to przełomowa data w dziejach Polski. To wtedy na skutek słabości Związku Radzieckiego, poluzowania polityki wobec państw satelickich, ogromnego kryzysu gospodarczego i masowych strajków dochodzi do Okrągłego Stołu, a następnie do częściowo wolnych wyborów 4 czerwca – zakończonych zwycięstwem Solidarności. Rok później odbywają się pierwsze wolne wybory prezydenckie. W 1993 roku Polskę opuszczają ostatni rosyjscy żołnierze. Wydaje się, że kraj w końcu wyrywa się spod wpływów Moskwy.

Szybko jednak przychodzi rozczarowanie. Okazuje się, że przy Okrągłym Stole doszło do dogadania się władzy z częścią opozycji – bez prawdziwej dekomunizacji i lustracji. Wałęsa okazuje się TW ,,Bolkiem’’, którego działania cementują ten układ. Cała przemiana ustrojowa zostaje zaplanowana tak by byłym funkcjonariuszom poprzedniego systemu nie stała się krzywda. Korzenie w PZPR okazują się zbyt silne by zerwać raz na zawsze komunistyczną przeszłością, czego efekty widzimy do dziś niemal w każdej instytucji. Przyczyną braku lustracji są też wygrane wybory parlamentarne przez SLD w 1993 i 2001 roku oraz 10-letnia prezydentura Aleksandra Kwaśniewskiego. Polska Lewica, mająca korzenie w PZPR, co jakiś czas odradza się jak ,,Feniks z popiołów’’ – aż do 2015 roku, gdy na jedną kadencje wypada z Sejmu.

W 2025 roku Marszałkiem Sejmu zostaje Włodzimierz Czarzasty – przez szerszą publiczność znany jako sympatyczny pan w sweterku, który często pojawiał się w mediach, a od niedawna także poseł na Sejm z ramienia Nowej Lewicy. Po przejęciu władzy przez tzw. ,,Koalicję 13 grudnia’’ zgodnie z umową koalicyjną zostaje następcą Szymona Hołowni na fotelu marszałka. Okazuje się, że to rodowity komunista, aktywny członek PZPR, później przemianowany na socjaldemokratę z ramienia partii Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna, a następnie członek SLD. To też jedna z kluczowych postaci afery Rywina. Chociaż prokuratura nie postawiła Czarzastemu zarzutów, jego rola w strukturze TVP i bliskie kontakty z Millerem (ówczesnym premierem) sprawiły, że do dziś jest kojarzony z tą jedną z największych afer III RP. Jako szef SLD (2015–2019) wielokrotnie spotyka się z ambasadorem Rosji Siergiejem Andriejewem – w okresie aneksji Krymu i wojny na Donbasie. Znane są też jego wypowiedzi o ,,bohaterskiej Armii Czerwonej, która wyzwoliła Polskę w czasie II Wojny Światowej’’. W ostatnim czasie głośno także o sprawie powiązań Czarzastego z Swietłaną Czestnych- Rosjanką z polskim paszportem, która w latach 2020–2023 nabyła udziały w spółce hotelowej powiązanej z wydawnictwem Muza S.A., którego współwłaścicielką jest żona Czarzastego, a sama Czestnych prowadzi działalność biznesową związaną z rosyjskim domem aukcyjnym w Petersburgu.

To wszystko w dobie wyczulenia na jakikolwiek kontakt z Federacją Rosyjską, gdzie nawet mówienie prawdy i obrona polskiego interesu narodowego, który często nie jest zgodny z ukraińskim uznawana jest za ,,działanie na rzecz Kremla’’. Człowiek taki jak Czarzasty zostaje drugą osobą w państwie (w razie śmierci czy choroby prezydenta, przejmuje jego obowiązki), która ma dostęp do tajnych dokumentów i nic się nie dzieje… Dodatkowo jako członek Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych odmawia wypełnienia ankiety bezpieczeństwa na mocy której wszczęto by postępowanie decydujące o przyznaniu dostępu do informacji ściśle tajnych. Trochę spekulacji, rozmywanie odpowiedzialności i wracamy do normalnej rzeczywistości- spektakl trwa dalej, ani mowy o dymisji czy nazwania Marszałka Sejmu ,,ruską onucą’’.

Przypomnijmy sobie jeszcze czasy tzw. ,,resetu’’ z Rosją za rządów poprzedniego Tuska. Znamienne było zachowanie przed i po Katastrofie Smoleńskiej: ocieplenie stosunków z Rosją, interesy czy wręcz paniczny lęk przez mocarstwem atomowym ze Wschodu. Oddanie śledztwa Rosjanom bez zastanowienia, dążenie do jak najszybszego zamknięcia sprawy, powołanie Komisji Laska – powołanej tylko po to, by potwierdzić rosyjską wersję wydarzeń (Komisji Andoniny). Nie wspominając już o atmosferze przyjaźni z Wladimirem Putinem (słynne bratanie się i poklepywanie po plecach czy przybijanie żółwików) i mnóstwo ciepłych wypowiedzi podkreślającymi braterstwo. Do dzisiaj nie wyjaśniono co tak naprawdę wydarzyło się w Smoleńsku- i być może nigdy nie poznamy prawdy.

Aż ciężko to sobie dzisiaj wyobrazić, ale istniało nawet w przestrzeni publicznej takie pojęcie jak ,,rusofobia’’, którego nie zna dzisiaj język żadnych liczących się mediów w Polsce. Dziennikarze- związani z obecną władzą odsądzają od czci i wiary każdego kto nie nazwie Putina zbrodniarzem albo nawołuje do pokoju. Trwa polityczne oskarżanie się między prawicą a lewicą, kto jest bardziej prorosyjski. Wszędzie poszukuje się ruskich agentów, zaniedbując szukanie agentów innych narodowości, którymi Polska jest przesiąknięta. Nie zwraca się uwagi na takich ludzi jak Czarzasty, który ma tyle niewyjaśnionych powiązań ze Wschodem, a jest drugą osobą w państwie, która powinna być poza wszelkim podejrzeniem.

Po 37 latach od Okrągłego Stołu pytanie brzmi: czy Polska naprawdę wywalczyła sobie wolność, czy tylko zmieniła klęcznik? Włodzimierz Czarzasty – rasowy komunista członek PZPR, mający nie wyjaśnione kontakty z rosyjskimi strukturami, aż po fotel Marszałka Sejmu – jest żywym dowodem na to, że stare układy nie zniknęły, tylko zamieniły garnitur. Przykład Czarzastego to symbol nieprzeprowadzenia lustracji i dekomunizacji. Polska wciąż tkwi w tej schizofrenii: z jednej strony wojna hybrydowa z Kremlem, z drugiej – ludzie z korzeniami w PRL-u i powiązaniach z Rosją na najwyższych stanowiskach.

Aktualizacje newslettera

Wpisz swój adres e-mail poniżej i zapisz się do naszego newslettera

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *