Cenzura 2025: ruski agent, mowa nienawiści i bat na wolne słowo.

Jeszcze nie tak dawno ogłoszono w Polsce niemal stan wojenny. Media w panice spieszyły o doniesieniach, że doszło wręcz do ATAKU rosyjskich dronów na Polskę. A więc… wojna chciałoby się rzec jak 1 września 1939 r brzmiał komunikat polskiego radia. Trwa akcja poszukiwawcza dronów po całej Polsce. Zbiera się BBN z Prezydentem na czele.  Jednocześnie trwa walka z tzw. ,,dezinformacją’’, czyli każdy, który ma wątpliwości lub sugeruje, że mógł być w to zamieszany ktoś inny niż Rosja powiela narrację Kremla – skąd my to znamy. Politycy rządzącej koalicji wręcz grożą wszystkim internautom i znanym youtuberom sankcjami karnymi za jakiekolwiek drążenie tematu. W końcu tak naprawdę ośrodkiem, który sieje dezinformacje okazuję się sam rząd, który kłamliwie rozpowszechnia nieprawdziwe informacje, że dom w miejscowości Wyryki zniszczył rosyjski dron, co jak się okazuje był prawdopodobnie spowodowane uderzeniem rakiety z polskiego myśliwca, który próbował zestrzelić jednego z nich. Jak się później okazało były to nieuzbrojone drony z kiepskiej jakości materiałów tzw. wabiki. Co tu robiły i kto je wypuścił nie wiadomo tak naprawdę do dziś. Znowu mamy powtórkę z rozrywki jak z czasów zarazy czy początków wojny na Ukrainie z lutego 2022 r. Jakakolwiek dyskusja zabroniona, jedna jest tylko racja. Sącząca się z ekranów cenzura ma się doskonale. I tak jak w 2020 roku tresura społeczeństwa w stylu ,,dystans, dezynfekcja, maseczka, szczepionka ‘’ tak samo tu obywatelu masz się bać, pakuj plecak ewakuacyjny albo zgłoś się do wojska bo wojna nieunikniona’’ i przede wszystkim masz słuchać rządowych komunikatów bo to jedyne rzetelne źródło informacji.

Jeszcze nie tak dawno Facebook cenzurował opinie niezgodne z powszechnie panującą narracją. Sam kiedyś doświadczyłem tego jak już pod koniec covidowego szaleństwa w 2022 r. administracja Facebooka usunęła mi post i zagroziła zbanowaniem konta. Jednak czasy się zmieniają, wystarczyło że Trump doszedł do władzy i Mark Zuckerberg zmiękł, wręcz przyznał się, że za czasów niesławnego pomoru czy podczas kampanii prezydenckiej w USA miało miejsce cenzurowanie treści głównie prawicowych. Ponadto portal Twitter został wykupiony przez Elona Muska, który przemianował go na ,,X’’ i zniósł panującą na tym portalu cenzurę. Jakiż był jazgot niektórych polityków i dziennikarzy, że nie może być tak, że od teraz na forum publicznym będą ścierać się różne poglądy od lewa do prawa. Takie samo zdanie miał również minister cyfryzacji (czyt. reglamentacji informacji), który wręcz groził wyłączeniem tego portalu w Polsce. Okazuje się, że dzisiaj każdy kto krytykuje poczynania rządu za dosłownie cokolwiek może z automatu być nazwany ruskim agentem powielającym narracje Kremla. Stosuje się takie mechanizmy by zamknąć ludziom usta. Wymyśla się jakieś sztuczne pojęcia jak np. ,,mowa nienawiści’’, które jest jak bat na ludzi, z którymi nie zgadza się władza.

Takim zagrożeniem we polskim systemie prawnym miała być zaproponowana przez koalicję 13 grudnia nowelizacja kodeksu karnego rozszerzająca katalog przestępstw z powodu dyskryminacji o cztery nowe przesłanki takie jak wiek, płeć, niepełnosprawność i orientację seksualną. Pierwotnie do tych przesłanek miała należeć również  tożsamość płciowa. Nowelizację bardzo szkodliwą dla wolności słowa, która ucinałaby wszelką dyskusję, krytykę w przestrzeni publicznej i groziłaby surowymi sankcjami za byle komentarz w internecie czy niewinny żart. Na szczęście ustawa została przez Trybunał Konstytucyjny uznana za niekonstytucyjną co przynajmniej na jakiś czas zatrzymało jej dalszy los. 

Wydawać by się mogło, że cenzura jest domeną jedynie ustrojów rodem z państw komunistycznych lub  ich poradzieckich spadkobierców ze Wschodu, jednakże te same mechanizmy obserwujemy obecnie również w cywilizowanym zachodnim świecie. Jest mnóstwo przykładów z krajów zachodnich gdzie ludzi zamyka się za słowa, za niewinny wpis w internecie. Tak zwana ,,poprawność polityczna’’ jest narzędziem to uciszania krytyki. Komuna tak naprawdę nie upadła, ona przebranżowiła się w nowoczesny system kontroli i inwigilacji. Próbuje się wmówić społeczeństwom, że tylko ludzie powołani przez media do roli ekspertów, albo politycy, wielu z nich o wątpliwej inteligencji i brakach w wykształceniu mają jedynie prawo do wyrażania poglądów.  Jednak jest to oczywista nieprawda. Każdy z nas ma prawo do wyrażania swoich poglądów jakie by one nie były. Każdy ma prawo również wyrażania swoich ludzkich emocji, choćby nie były one przyjazne, dopóki nie zamienia się tego na zakazane przez prawo nawoływanie do popełnienia czynów zabronionych czy propagowanie ustrojów totalitarnych. Nikt nie ma prawa tego zakazywać choćby zasłonił się najpiękniejszymi słowami o demokracji, wolności czy równości. Wolność słowa podobnie jak niepodległość nie jest dana raz na zawsze. Dlatego trzeba stale o nią walczyć i ucinać w zarodku wszelkie próby jej ograniczenia.

Aktualizacje newslettera

Wpisz swój adres e-mail poniżej i zapisz się do naszego newslettera

2 komentarze

  1. Na szczęście mamy teraz mądrego Prezydenta, który wychwytuje zaszyty w ustawach ukryty zamiar i nie podpisuje takich ustaw.

    • Na szczęście, aż strach pomyśleć co by to było jakby jednak Trzaskowski został Prezydentem RP, mielibyśmy pozamiatane, wszystkie ustawy przeszłyby bez najmniejszego sprzeciwu, a sam Rafał byłby wręcz niewidoczny jak typowy figurant.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *